Ergonomiczne Ustawienie Perkusji

Przeglądając ogłoszenia perkusyjne na portalach typu OLX czy Allegro, często można odnieść wrażenie, że ustawienie perkusji jest tematem traktowanym po macoszemu. Przyjmuję bowiem (może nieco naiwnie) założenie, że skoro ktoś publikuje zdjęcia perkusji o nieraz naprawdę dziwnym ustawieniu, to prawdopodobnie w ten sposób grał. Chyba że faktycznie rozłożył zestaw tylko na potrzeby zrobienia zdjęcia do ogłoszenia.

Przykładowe ogłoszenia z portalu OLX

Przez kilka lat ustawiałem swój zestaw perkusyjny na podstawie tego, jak grają moi ulubieni perkusiści i nie myślałem za bardzo o własnej wygodzie. W końcu „skoro ten mistrz perkusji ustawia perkusję w ten sposób, to znaczy, że jest dobra, bo przecież on jest mistrzem perkusji, nie?”. No właśnie okazuje się, że nie do końca. To, co jest dobre dla niego, niekoniecznie musi być dobre dla Ciebie.

Z pewnością warto łapać inspirację i czerpać z nich pewien ogólny model.

Są w końcu pewne charakterystyczne zestawy perkusyjne:

Po kolei Nicko McBrain, Simon Philips, Neil Peart, Lars Ulrich

Zdjęcia, które przed chwilą zobaczyłeś, są zdjęciami osób, które na grze na perkusji, jak to się mówi, zjedli zęby. To zagraniczni artyści, ale i na naszej rodzimej ziemi nie brakuje prawdziwych wymiataczy. Warto uświadomić sobie, że obecne ustawienie ich sprzętu uwarunkowane jest wieloma latami doświadczenia, zmian, lekcji i eksperymentowania. Tak, nawet kontrowersyjny wśród perkusistów Lars Ulrich wprowadzał zmiany w konfiguracji swojego zestawu. Zależy mi na tym, abyś dobrze ustawił ustawił swoją perkusję, zanim dowiesz się, że ją ustawiłeś źle. A czym to się obawia?

-obijasz obręcze bębnów
-powodujesz pękanie talerzy
-co chwilę wyrzucasz pałki do śmieci
-z trudnością trafiasz w poszczególne instrumenty
-po prostu gra Ci się niewygodnie

Oczywiście sam inspiruję się różnymi perkusistami i podpatruję, jak oni podchodzą do tematu, jakim jest ustawienie perkusji. Od Michała Jastrzębskiego podłapałem, aby zmienić centralę 22″ na 20″. Tu kierowałem się również tym, że przyjmuję uczniów w różnym przedziale wiekowym. Przykładowo dla 12-latka 22″ jest zwyczajnie za dużym bębnem, aby komfortowo grać.

Popularne ostatnimi czasy ustawienie perkusji jest tzw. konfiguracja fusion, w której tom 10″ i tom 12″ są ustawione przed werblem. Mi bardzo odpowiada tylko jeden tom 12″ przed werblem, dzięki czemu mam sporo miejsca na tzw. staxa, którego podpatrzyłem przykładowo u Troya Wrighta.

Moja konfiguracja

Powyższe zdjęcie to efekt finalny na dziś. Samo ustawienie pewnie zmieni mi się jeszcze wiele razy. Jednak kiedyś też uświadomiono mi, że ustawiam perkusję w nieergonomiczny sposób. Powiedział mi o tym wspomniany Michał Jastrzębski, gdy zobaczył, że nie uderzam w środek naciągu od tom toma. Taka mała rzecz, którą przeoczyłem! Od razu przeszliśmy do ustawienia perkusji wg. zaproponowanego przez niego sposobu. Od tego momentu rozkładam sprzęt dokładnie tą samą metodą.

Co to za metoda?

Wyjmuję pałki i symuluję z zamkniętymi oczami uderzenie w WERBEL, którego nie ma. Widzę, jak układają mi się dłonie i pałki. Wiem wtedy, że środek werbla musi być dokładnie tam, gdzie umiejscowiłem główki pałek. Jestem też w stanie ocenić wysokość, na jaką powinienem ustawić werbel. Dzięki temu będę robił uderzenia w sposób naturalny bez większego zastanawiania się, czy to uderzenie było na pewno dobre. Gdy już ustawiłem werbel, robię jeszcze kilka uderzeń, aby wprowadzić jeszcze ewentualne korekty. Co do kąta pochylenia werbla, zawsze ustawiam go na płasko chociaż wiem, że wielu perkusistów ustawia go po mniejszym/większym kątem.

Gdy już mam załatwiony ten najważniejszy element zestawu perkusyjnego, jakim jest werbel, czas na TOMY. W zasadzie można powiedzieć, że całą resztę zestawu dostosowuję do werbla. Bywa to ważne szczególnie przy ustawianiu centrali, hihatu czy toma lub tomów, które ustawiamy przed werblem.

Słowo wtrącenia co do centrali. Zauważ, że podczas gry na perkusji, nie będziesz kłaść swoich stóp równolegle. Warto to uwzględnić przy ustawianiu centrali i hihatu. Ponownie chodzi o Twoją wygodę.

Warto ustawić footboardy na podstawie faktycznej pozycji Twoich stóp

Ustawienie samych PEDAŁÓW BĘBNA BASOWEGO I HIHATU mają ogromny wpływ na komfort Twojej gry. Warto, aby kąt nachylenia dawał Ci możliwość gry zarówno w sposób głośny jak i cichy. Niech Twoje ustawienie pedału wspiera też również to, aby bijak nie zostawał na naciągu i żeby było to zwarte, pojedyncze uderzenia. Źle ustawiony footboard będzie powodował niechciane „odbitki” po tym właściwym uderzeniu. A to niestety bardzo słychać i nie brzmi to dobrze.

Kolejna rzecz – TALERZE perkusyjne, czyli instrumenty, których poziom uszkodzeń jest wprost proporcjonalny do bólu w serduszku po takim zdarzeniu. Warto je poprawnie umiejscowić, aby zwyczajnie ich przedwcześnie nie zniszczyć. Należy uwzględnić tutaj 3 zmienne:

1. Miejsce

Metoda, o której mówiliśmy przed chwilą.

2. Wysokość

Dostosuj ją do swojego wzrostu. Może mieć ona również znaczenie przy nagrywaniu. Na pewnych warsztatach słynnego Tomka Łosowskiego, usłyszałem, że przy muzyce rockowej warto by były nieco wyżej. Zapobiega to zbieraniu szumów talerzy przez mikrofony np. od tomów. Dlaczego akurat muzyka rockowa? Cóż, rock jest najczęściej muzyką głośniejszą od jazzu, więc szum crashy może wpłynąć na odbiór innych mikrofonów.

3. Kąt nachylenia

Crashe proponuję ustawić na płasko lub nieco odchylone w Twoim kierunku. Oczywiście znajdziesz perkusistów, którzy grają totalnie odwrotnie do tej zasady np. Anika Nilles. Jeśli jednak zaczynasz swoją przygodę z perkusję, to polecam zrobić Ci to wg. starych prostych zasad.

OK. Mamy „odhaczony” werbel, tomy, talerze. A więc co? Fajrant, można grać. No właśnie znów nie do końca. Ostatnim punktem całej zabawy jest to, aby zauważać powtarzające się błędy, o których wspomnieliśmy na początku wpisu. Czym innym jest wstępne obicie zestawu, żeby zobaczyć, czy ustawienie perkusji jest prawidłowe. Czym innym jest regularne granie. Sam złapałem się na tym, gdy zrobiłem cover piosenki Arctic Monkeys. Już byłem po całym procesie ustawiania bębnów, a jednak w przejściu w 1:57 ewidentnie widać i słychać, że obiłem obręcz toma. Oczywiście później obniżyłem bęben i zmieniłem delikatnie kąt nachylenia, aby taka sytuacja zdarzała się jak najrzadziej.

Podsumowując:

1. Zagraj na „niewidzialnym” werblu…

…i ustaw go wg. swojego aparatu ruchowego

2. Zagraj na „niewidzialnych” tomach

3. Ustaw centralę i hihat…

…zwracając uwagę na kąt pomiędzy Twoimi stopami oraz komfort uderzania w footboard.

4. Ustaw talerze…

…wg. pozycji, wysokości i kątu nachylenia

5. Na każdym kroku koryguj

Korzystaj z tej mini-checklisty przy każdym rozkładaniu perkusji, a odczujesz coraz większy komfort własnej gry. A to niewątpliwie pomoże Ci w rozwoju swojej techniki.

Powodzenia w ćwiczeniach!


Podobał Ci się ten wpis? Zapisz się na listę czytelników i  Odbierz Specjalny BONUS!