Czego NIE Robi Początkujący Perkusista?

Podcast: Otwórz w nowej karcie
Dostępne również na: Spotify | YouTube | RSS

„Bębny ustawione, werbel nastrojony. Najlepiej nic z tego nie będę ruszał, bo jeszcze zepsuję.”. Tak w skrócie mógłbym opisać moje początki. Gdy zaczynałem swoją przygodę jako perkusista, chciałem po prostu grać. Z jednej strony nie jest to dziwne. W końcu to właśnie to sprawia najwięcej frajdy. Z drugiej strony to właśnie zabawa, przestawianie, zmienianie to zbieranie doświadczeń. Czasem jakiś eksperyment wyjdzie. Czasem nie wyjdzie.

Po czasie zauważyłem, że nie jestem w tym sam. Są pewne czynności, do których po prostu się dojrzewa. Jednak samo złapanie się na „Ej, ja też tak mam!” potrafi przyspieszyć to dojrzewanie. Dlatego w dzisiejszym wpisie dowiesz się, jakich 10 rzeczy unikają jak ognia początkujący perkusiści – a czasem nawet nie aż tak początkujący.

Twoje wyzwanie – złap samego siebie na reakcji „Też tak mam!” i jeszcze dziś zacznij nad tym pracować. Deal? Ok, w takim razie szykuj kawusię i lecimy z tematem!

1/10 Zabawa strojem

Nie, nie chodzi o to, czy ubierzesz czarną mroczną koszulkę czy kolorową bluzę. Oczywiście chodzi o strojenie bębnów.

Ze strojeniem tak już jest, że nie za bardzo chce się je robić. Z drugiej strony nikt nie zaprzeczy, że każdy perkusista powinien to umieć. Jak się jej nauczyć? Oczywiście praktyką.

„A co jeśli nowe brzmienie to będzie kaszana?” – cóż, za pierwszym razem zapewne tak będzie. Jednak jeśli tego nie ruszysz, prędzej czy później i tak brzmienie się skaszani. Gdy nie masz doświadczenia ze strojeniem, a Twój sprzęt brzmi względnie dobrze, możesz bać się o powrót do fajnego brzmienia.

Nagle pojawią się jakieś niechciane przydźwięki i tego typu rzeczy. Jest to normalne. Jednak gdy coś Ci nie wychodzi, zaczynasz szperać. W końcu znajdujesz jakąś metodę na strojenie. Próbujesz ją zastosować. Jeszcze nie do końca wychodzi – ale jest już trochę lepiej. To jest ten moment, gdy kształcisz swój słuch. Coraz bardziej wyczulasz się na szczegóły.

Jeśli nawet Ci nie wyjdzie, zawsze możesz sobie pomóc tzw. moongelami lub zwykłą taśmą Gaffer. Z biegiem czasu będzie coraz lepiej.

2/10 Zmiana ustawienia

Raz ustawiony zestaw potrafi tak stać miesiące, lata. Jednak jako początkujący perkusista, warto żebyś co jakiś czas ustawiał swój zestaw na nowo. Jest mnóstwo perkusistów, których konfiguracja od razu kojarzy się właśnie z tym konkretnym bębniarzem. Warto się zainspirować.

4 przykłady ciekawego ustawienia perkusji: Nicko McBrain, Ray Luzier, Neil Peart, Ian Paice
Ilu perkusistów – tyle pomysłów na ustawienie

Od ustawienia zestawu zależy Twój komfort, ale też jeszcze jedna ważna rzecz. Po ustawieniu bębnów w fajny sposób możesz z dumą siąść i powiedzieć „Aaale mam piękny zestaw!”. No niech mi ktoś powie, że to nieistotne 🙂

Dlatego co jakiś czas przemebluj swoją perkusję. Możesz to zrobić na dwa sposoby:

• Na czuja – po prostu ustawiasz ją, jak Ci w duszy gra. To też cenne doświadczenie.
• Na inspirację – sprawdzasz, jak ustawił swój zestaw inny perkusista np. na YouTube

Mały tip: Gdy już znajdziesz ciekawe ustawienie, ustaw perkusję w sposób ergonomiczny dla siebie.

[W Tym Wpisie Dowiesz Się Jak To Zrobić]

3/10 Zmiana sprzętu

Zbytnie przywiązanie do sprzętu powoduje, że nie uczysz się nowych rzeczy. I mam tu na myśli praktycznie cały sprzęt dostępny w sklepach perkusyjnych. Od pałek, przez naciągi, na zestawach bębnów kończąc. Początkowy etap to kompletny brak wiedzy, co jest fajne, a co nie. W takiej sytuacji warto za każdym razem kupować inny sprzęt niż ostatnio.

W pewnym momencie zauważysz, że te:

• pałki X są wygodniejsze od Y
• naciągi A brzmią ciut lepiej niż B
• werbel Y łatwiej się stroi niż A
• talerz.. Ń jest trochę cichszy niż Ę

W ten sposób znajdziesz najlepszy dla siebie sprzęt. Oczywiście, tak jak ze strojeniem, może pojawić się obawa „A jak nie wyjdzie?”. Jednak pamiętaj, że początkowe etapy to budowanie doświadczeń. Warto w tym okresie mentalnie odciąć się od rezultatów.

4/10 Ochrona słuchu

Sam pamiętam, jak na początku przygody z perkusją ekscytowałem się tym, jak głośno mogę przywalić. To na pewno fajny moment. Postaraj się jednak ochłonąć i zainwestować w swój słuch. W końcu ma Ci on posłużyć do końca życia. Jest wielu perkusistów starszych pokoleń, którzy nie mieli za dużo możliwości w tym zakresie. Dziś mierzą się z często poważnymi problemami zdrowotnymi.

Masz tu kilka opcji:

• słuchawki zamknięte
• słuchawki douszne
• monitory douszne

Sam dziś korzystam zamiennie z monitorów i słuchawek zamkniętych. Nie są to w obecnych czasach jakieś duże koszty. Z drugiej strony skoro mówimy tu o zdrowiu, to koszt chyba nie powinien mieć tu znaczenia, prawda?

5/10 Dzielenie ćwiczeń

Chodzi o podzielenie Twoich aktywności perkusyjnych na kategorie. Parę przykładów:

• rudymenty, ćwiczenia techniczne
• rytmy perkusyjne
• przejścia
• improwizacja
• gra do podkładów
• gra z muzykami

O tym punkcie mówi przykładowo taki perkusista, jak Benny Greb i wielu innych wymiataczy. Rozdzielaj czas kiedy grasz „for fun”, a kiedy realnie ćwiczysz i pracujesz nad swoim rozwojem.

Jeśli chcesz efektywnie rozwijać się za perkusją, warto ustalić pewien plan. Załóżmy, że masz godzinę czasu na ćwiczenia perkusyjne. Granie „co Ci w duszy gra” jest mega ważną częścią, ale nie rozwija tak efektywnie, jakbyś tego chciał. Z drugiej strony gra całej godziny samych jedynek i dwójek może trochę znużyć. Warto więc to jakoś sensownie podzielić:

• 20min – rozgrzewka, jedynki, dwójki
• 20min – konkretne rudymenty, ćwiczenia techniczne
• 20min – gra do podkładów

Gdybym miał godzinę czasu na perkusyjną aktywność, pewnie podzieliłbym to sobie w ten sposób. Ty oczywiście podziel to według własnego uznania. Warto po prostu z góry wiedzieć, co chcesz danego zrobić. To wybuduje w Tobie dyscyplinę i systematyczność. A te, jak możesz się domyślać, są kluczowe do rozwoju w jakiejkolwiek dziedzinie.

6/10 Planowanie rozwoju

Powiedzieliśmy sobie przed chwilą o planowaniu konkretnej sesji perkusyjnej. A co z dłuższą perspektywą? Swoim uczniom w styczniu zadałem proste pytanie „Co chciałbyś/chciałabyś w tym roku osiągnąć jako perkusista?”. To proste pytanie daje cały obraz na sytuację. Gdy sobie je zadasz, nagle się okaże, że po drodze trzeba będzie osiągnąć kilka mniejszych celów.

Chcesz nagrać pierwszy Drum Cover? Po wybraniu utworu będziesz musiał doszlifować warsztat, rytmy, przejścia. To z kolei wymusza na Tobie dopracowanie dwójek, ghost note’ów, czy innych technicznych zagadnień.

Chcesz zagrać koncert? Dobrze by było sprecyzować w jakim klimacie, znaleźć zespół, opanować materiał indywidualnie oraz na próbach i ostatecznie ten koncert zagrać.

Gdy podejdziesz do tego w ten sposób, po jakimś czasie będziesz potrafił przewidzieć wymagany czas na opanowanie danego tematu.

[Więcej O Planowaniu Swojego Rozwoju Znajdziesz W Tym Wpisie]

7/10 Otwarcie na muzykę

Najczęściej wchodzimy w temat gry na perkusji, gdy zainspiruje nas jakiś perkusista. U mnie był Nicko McBrain z Iron Maiden i w ogóle klimaty heavy metalowe. Nie chciałem wtedy słuchać o jakichś innych gatunkach. Tylko to mi wtedy w głowie siedziało. Oczywiście to wszystko kwestia wieku. Ja miałem wtedy 16-17 lat. Każdy z nas ma wyrobiony jakiś gust muzyczny. Jednak bycie w muzyce z poziomu słuchacza, a z poziomu muzyka to dwie różne sprawy.

Przejście z poziomu słuchacza do twórcy zmienia całkowicie pojmowanie muzyki

Przestajesz biernie konsumować muzykę, zaczynasz ją kreować – nawet na samym początku perkusyjnej przygody. Dlatego warto mieć oczywiście jakiś swój kierunek np. muzyka rockowa. Jednak dobrze jest też spróbować poobracać się w innych klimatach. Dziś dzięki serwisom streamingowym typu Spotify jest to bardzo proste. Możesz włączyć sobie jakąś ciekawą playlistę dosłownie do sprzątania.

Gdy coś ewidentnie Cię zirytuje, wybierzesz kolejną piosenkę. Gdy coś zwróci Twoją uwagę, prawdopodobnie pójdziesz w to głębiej. Na pewnym etapie zwrócisz również uwagę na pewne perkusyjne patenty, jakie stosuje ten konkretny perkusista. Ten perkusista, na którego do tej pory nie zwracałeś uwagi. I to jest to, o co nam chodzi w całej tej zabawie.

8/10 Rozgrzewka

Na swoich lekcjach dużą uwagę przykładam do rozgrzewek. Dlaczego? Bo kiedyś je lekceważyłem i boleśnie przekonałem się, że jednak warto je robić. Oczywiście czasem ta rozgrzewka będzie dłuższa, czasem krótsza. Dobrze, żeby po prostu miała miejsce. Proste ćwiczenia, które mają przygotować Cię do gry. Gdy chcę się porządnie rozgrzać, wykonuje dokładnie [Te Ćwiczenia]

Być może Ty (tak jak ja kiedyś) nie przykładasz większej uwagi do rozgrzewek. Może Ci się to teraz sprawdza. Jednak to, jak Twoje ciało będzie na to reagować za parę miesięcy, to wypadkowa m.in. tego jak przygotowywałeś się do ćwiczeń wcześniej. Dziś już wiem, że moje bolesne doświadczenia z brakiem rozgrzewek nie wynikały z braku tylko jednej rozgrzewki. Tak samo jak nadwaga nie jest wynikiem zjedzenia jednego fast fooda, czy jednego dnia bez ruchu.

To wynik olewczego stosunku do rozgrzewek ogólnie. Dlatego choćbyś miał rozgrzewać się choćby 3-5min – zrób to. Polecam 🙂

9/10 Nagrywanie

Pamiętam, że zanim smartfony na dobre weszły na rynek, kupiliśmy z bratem na spółę rejestrator Zoom H1. To dość tani sprzęt, ale na tyle nas było stać jako nastolatków. Ba, nawet stworzyliśmy dzięki niemu parę utworów. To były pierwsze doświadczenia z nagrywaniem. Zabawa na całego. Ani ja, ani brat nie marudziliśmy wtedy, że jakość jest słaba. Heloł! Mieliśmy nagrane nasze pierwsze utwory.

Dziś smartfony nagrywają dużo lepiej niż taki tani Zoomik. Mimo wszystko dalej jest w wielu jakaś dziwna blokada przed nagrywaniem swojej gry. A to przecież najlepsza metoda! Jak na dłoni słychać na takim nagraniu, co brzmi fajnie, a co trzeba poprawić. Korzystaj z tego. Kupujemy porządne smartfony za czterocyfrowe kwoty, nierzadko wiążemy się przez to ratami – a nie wykorzystujemy tego do własnego rozwoju. Dlaczego?

Sprawdź to krótkie 13-sekundowe wideo. Nagrałem je zwykłym iPhonem 7. Czy brzmi jak „nagrywane kalkulatorem”? Zaryzykuję stwierdzenie, że jeśli masz nowszy model, otrzymasz jeszcze lepsze brzmienie.

10/10 Własny styl

Czy kojarzysz taki zespół jak The Rolling Stones? Głupie pytanie, nie? Każdy z nas ich zna. Dlaczego każdy z nas ich zna? Bo słyszysz kawałek i już wiesz, że to oni. I Can’t Get No Satisfaction, Paint In Black.. Te tytuły mówią same za siebie. To chyba znaczy, że mają własny niepowtarzalny styl, prawda?

Morfeusz mówiący "A co jeśli Ci powiem, że ten słynny zespół zaczynał od coverów?"

Oczywiście nie oni jedyni.

I tak właśnie jest. Twój tzw. własny styl to po prostu mieszanina już stworzonych stylów. Ta mieszanina stylów powstała z innej mieszaniny stylów. Dlatego warto słuchać i grać jak najwięcej różnej muzyki. Dzięki temu podbierasz ciekawe patenty od innych muzyków, włączasz je do swojej gry. Ten perkusista stosuje to, a ten tamto. Na końcu mówią, że masz niepowtarzalny styl. Oczywiście to proces wieloletni, a z biegiem lat coraz bardziej świadomy.

Zapytaj jakiegokolwiek szanowanego perkusisty o jego 5 największych inspiracji, a bez wahania Ci odpowie. Czasem może powie, że zmienia mu się to w czasie. Wtedy zwykle powie o kilku inspiracjach na dzień dzisiejszy albo o takich, które zainspirowały go do zaczęcia tej perkusyjnej przygody.

Dlatego jeśli masz swoje inspiracje, zacznij grać covery. Podczas aktywnego grania zobaczysz na własnej skórze, jak działa ta wielka machina, jaką jest muzyka. Doświadczysz tego, jak rozwijają się pewne kompozycje. Pewne rzeczy spodobają Ci się. Pewne rzeczy odrzucisz. To dobrze. Właśnie w ten sposób wykreujesz swój własny styl.

Podsumowując…

Wiesz już czego często unikają początkujący perkusiści i z czego to wynika. Jeżeli widzisz, że jest więcej niż jeden punkt, który Ciebie dotyczy, gorący apel – nie rzucaj się na wszystko od razu. To tylko spowoduje chwilowy zastrzyk, a następnie powrót do starych nawyków. Wybierz sobie dziś tylko jeden z powyższych tematów i zacznij nad nim pracować.

Długoterminowo da Ci to najfajniejsze rezultaty. W temacie ostatniego punktu, jakim jest tworzenie własnego stylu – dobrze jest czerpać inspirację od wielu perkusistów. Tak jak ustaliliśmy, dzięki temu znajdziesz metody, techniki i sposoby, które są najlepiej dostosowane do Ciebie.

Od ponad roku zbieram doświadczenia innych perkusistów z całego świata. To właśnie dzięki ich publikacjom możesz złapać kolejne bodźce do rozwoju. Możesz korzystać z tych doświadczeń, zapisując się na Perkusyjny Mailing. W każdą sobotę o 10:00 wysyłam różne ciekawe materiały ze świata perkusji – od przeróżnych perkusistów. To merytoryczna wiedza, którą możesz przetestować tu i teraz, natychmiast w swojej grze. Forma maila jest taka, aby przeczytać go dosłownie do „sobotniej kawusi”. Jeśli chcesz jej spróbować, [Zapisz Się Tutaj]

Perkusyjnego osiągania!


Podobał Ci się ten wpis? Zapisz się na listę czytelników i  Odbierz Specjalny BONUS!