10 Popularnych Błędów Początkujących Perkusistów

Wyobraź sobie. Zaczynasz naukę gry na instrumencie i dostajesz na tacy na samym starcie gotową bazę błędów, które robiło i wciąż robi sporo początkujących perkusistów. Czy z marszu temat wdrożenia się w temat nie jest łatwiejszy? Czy nie łatwiej byłoby Ci zwracać na nie uwagę podczas codziennych ćwiczeń? W końcu, umówmy się – lista najczęściej powtarzanych błędów to nie lista 642, 315 czy 128 punktów. W poniższej liście zawarłem dla Ciebie tylko 10 najczęściej popełnianych błędów.

Część z nich dotyczyła bezpośrednio mnie, część obserwuję wśród osób, które mam przyjemność uczyć gry na perkusji. Głęboko wierzę, że łapanie się na poniższych nawykach, myślach i postawach pomoże Ci, aby nie sabotować swojego rozwoju za perkusją.

Jedziemy z tym!

1. Przesadne skupienie na sprzęcie

Oczywiście kto z perkusistów nigdy nie ślinił się na widok pięknego zestawu perkusyjnego, niech pierwszy rzuci kamieniem. Jednak to, co jest istotne, to fakt, że choćbyś miał najlepszy sprzęt na świecie, to nic się nie zadzieje, jeśli brak Ci umiejętności. Dobry perkusista wydobędzie brzmienie z praktycznie wszystkiego. Dlaczego? Ponieważ przez jego lata doświadczenia przewinęło się kilkaset jak nie kilka tysięcy instrumentów perkusyjnych.

Czy Benny Greb jest świetnym perkusistą? Owszem.

Czy umiałby zagrać na zestawie ze Spongebobem stworzonym z myślą o małych dzieciach. Oczywiście. Zresztą sam zobacz.

Benny Greb grający na Spongebob Drumkit

Na początku swojej perkusyjnej drogi, lata temu, brałem udział w warsztatach Macieja „Ślimaka” Starosty. Opowiadał on na nich, jak bardzo lubi brzmienie bębnów lakierowanych. Większość budżetowych zestawów perkusyjnych tzw. entry-level są wykończone okleiną. Były to czasy liceum, kiedy akurat dorabiałem sobie, sprzątając sklep perkusyjny. Rzuciłem przy koledze tekstem:

Moje pierwsze bębny muszą być lakierowane! Te z okleiny słabo brzmią, bo większość pro-perkusistów tak mówi!

Jaką dostałem odpowiedź? Coś w stylu:

A czy w ogóle usłyszałbyś różnicę, skoro mają to być Twoje pierwsze bębny?

Dziś wiem, że oczywiście, że nie. Z perspektywy czasu powiem więcej. Czasem opłaca się mieć wręcz sprzęt niższej półki, ponieważ po pewnym czasie naturalnie coś będzie Ci przeszkadzać i będziesz miał impuls do rozwoju. Naprawdę dziś nie jest sztuką nakupować sobie drogiego sprzętu. Zanim jednak zdążysz kupić lepszy sprzęt, będziesz robił wszystko, aby aktualne bębny/talerze zabrzmiały pod Twoją ręką jak najlepiej. A czy będzie to kwestia odpowiedniej techniki gry czy strojenie – to już wyczujesz sam.

2. Nadmierna konsumpcja treści w internecie

Internet – nieograniczone źródło wiedzy. Media społecznościowe – nieograniczone źródło kontaktów, edukacji i… marnowania czasu. Sam kiedy zaczynałem grać na perkusji 10 lat temu, Facebook jeszcze raczkował. Jednak istniało wtedy dość popularne forum dla perkusistów perkusja.org. Uczęszczałem wtedy na regularne lekcje perkusji i gdy naczytałem się jakichś nowych „rewelacji”, zawsze mogłem liczyć na bezbłędną reakcję mojego nauczyciela, który z machnięciem ręki odpowiadał:

To sobie dalej czytaj te „mądrości” z forum!

Gdy zaczynasz grać, bardzo ciężko jest zweryfikować wartościowe informacje. Media społecznościowe działają tak, żeby przyciągnąć Cię przed ekran smartfona na jak najdłuższy czas, więc jeśli interesuje Cię temat perkusji, to otrzymasz ogrom treści perkusyjnych, pod którymi często jest żywa dyskusja. Zastanów się, jak może wpłynąć to na jakość Twojego rozwoju, gdy nagle zdajesz sobie sprawę, że masz 83-ech mentorów.

Nie zrozum mnie źle, media społecznościowe są świetnym narzędziem. Sam bardzo aktywnie korzystam z nich, chociażby promując bloga, którego właśnie czytasz. Musisz sam sobie odpowiedzieć na pytanie, czy korzystasz z nich mądrze. Podpowiem – bardzo mały odsetek użytkowników korzysta z nich mądrze.

3. Brak pracy/Nieprawidłowa praca z metronomem

No ja wiem, że większość początkujących perkusistów powiedziała sobie w tym momencie „No nieee! Znów ten upierdliwy klik!”. Sam pamiętam moje pierwsze reakcje spowodowane grą do metronomu. Widzę też po uczniach, że często nie jest to ulubione narzędzie. No ale co poradzić? Jest to podstawowy temat, jeśli chcemy grać na perkusji dobrze… wróć… nawet przeciętnie.

Mam jednak dobrą wiadomość. W pewnym momencie (nawet nie zauważysz kiedy) dojdziesz do momentu, kiedy będziesz słuchał metronomu „na automacie”. Nawet nie będziesz się aż tak skupiał, żeby dobrze trafiać w klik. Po prostu będziesz to czuć. Jednak aby tak się stało, trzeba poświęcić czas. Ile to będzie trwało u Ciebie? Nie wiem, ale im częściej będziesz ćwiczył z metronomem, tym szybciej się to wydarzy.

Na moim kanale na YouTube często publikuję popularne dziś Drum Covery. Nie wyobrażam sobie ich grać bez klika w uszach. Jeśli już teraz uczysz się gry na zestawie perkusyjnym, polecam pobrać sobie również jakieś loopy (np. gitarowe) i grać również do nich. Są one nagrane równo, więc oprócz równego grania rozwiniesz w sobie muzyczną wyobraźnię. Ja korzystam z sampli, które pobrałem pod tym linkiem. Wystarczy sobie je wkleić do darmowego programu Audacity lub Reapera i cieszyć się ćwiczeniami.

4. Brak nagrywania swoich ćwiczeń

A skoro jesteśmy przy ćwiczeniach, od razu powiedzmy sobie wprost – nagrywaj je! Jeszcze kilka, kilkanaście lat temu nie każdy miał przy sobie sprzęt, który mógł robić nagrania przyzwoitej jakości. Dziś ma go prawie każdy w swojej kieszeni. Może nawet czytasz ten wpis, trzymając w ręku to urządzenie.

Tak! Możesz się zdziwić, jak dobre nagranie można stworzyć Twoim smartfonem. Jak dobre? Wszystkie swoje Drum Covery nagrywam iPhonem 7 z 2016r. Zespół Enej nagrał jeden ze swoich teledysków iPhonem. Gdy Krzysztofowi Gonciarzowi uległa uszkodzeniu kamera, zgadnij, czym nagrał swojego vloga.

Dlatego i Ty wykorzystaj potencjał swojego smartfona.

Widzimy się jako dobrych perkusistów… dopóki się nie nagramy. Od tego momentu Twój rozwój niesamowicie przyspieszy.

5. Za dużo grania, za mało ćwiczenia

Popularny błąd, który niegdyś sam notorycznie popełniałem, to nastawienie na samo granie. Przecież samo się wymyśli. Jeśli chcemy być dobrzy w jakiejś dziedzinie, należy robić powtarzalne rzeczy przez odpowiednio długi czas. Oczywiście ćwiczymy po to, aby grać. Jednak zwróć, proszę, uwagę na to, że każdy nowo nauczony rudyment otwiera Ci kolejne drzwi w perkusyjnym rozwoju.

Z innym podejściem grasz na bębnach, z innym podejściem ćwiczysz na padzie czy werblu. Jednak to drugie kreuje u Ciebie poprawne nawyki. Nawyki, czyli ruchy, które robisz automatycznie, bez zastanawiania się. Nawyki, które później przekładasz na grę na zestawie perkusyjnym.

A co gdy za bardzo skupimy się na graniu? Przy grze na całym zestawie w grę wchodzą emocje. Mamy obok siebie rozpraszacze w postaci innych instrumentów. Przyznam się, że gdy tylko chcę poćwiczyć coś konkretnego, to muszę odizolować werbel od reszty zestawu, abym o niej zwyczajnie przestał myśleć. Dopiero gdy widzę, że dana zagrywka została opanowana na fajnym poziomie, przechodzę do reszty zestawu. Dokładny proces opisałem w tym wpisie.

6. Niedbałość o własny komfort

Jednym z klasycznych błędów początkujących perkusistów jest ustawienie zestawu jakkolwiek, żeby przypominało to… jakąś perkusję. Czasami wzorujemy się na swoich idolach, czasami ustawiamy ją w formie „na oko”. Ale cóż się dziwić?

Mało kto mówi o tym, jak prawidłowo ustawić perkusję. Każda pojedyncza osoba ma zupełnie inny aparat ruchu, więc warto temu poświęcić chwilę tak, abyś zwyczajnie nie męczył się za zestawem. O tym, jak ustawić swoją perkusję, powiedziałem w tym wideo.

7. Skupienie na uderzeniu, NIE-skupienie na brzmieniu

Każdy poszczególny instrument perkusyjny spełnia jakąś swoją określoną funkcję. Dlatego nie chodzi o to, by jakoś tam w ten werbel uderzyć. Na brzmienie wpływa kilka elementów:

-celne uderzenie w sam środek bębna – chyba że celowo chcesz uzyskać coś innego
-odpowiednie strojenie
-odpowiedni sprzęt do odpowiedniej muzyki (szerokość, głębokość werbla; dobrze dobrany naciąg)
itp.

Inaczej będziesz grać rocka, inaczej będziesz grać jazz. To prowadzi perkusistów do wypracowywania swojego indywidualnego stylu. Oczywiście jest to proces wielo-wieloletni. Dlatego nie przejmuj się tym, że jeszcze nie wiesz, czego właściwie szukasz. Jednak bez powodu w muzyce rockowej elementami przewodnimi jest stopa i werbel, a hihat i ride pełni funkcję tła. Nie bez powodu w jazzie bywa kompletnie na odwrót. Dlatego w ćwiczeniach poświęć chwilę na to, aby posłuchać każdego wykonywanego uderzenia. Nawet na padzie, który jest stworzony typowo do ćwiczeń, możesz stworzyć ciekawy beat.

W nauczeniu się sztuki słuchanie siebie niewątpliwie pomoże Ci (znowu) nagrywanie swojej gry.

8. Niecierpliwość

Wejdź na Instagrama i wpisz hashtagi typu #perkusja #perkusista #drummer itp. Co Ci wyskoczy? Praktycznie sami wymiatacze. Każdy publikuje to, co mu wychodzi najlepiej. Widząc tych wszystkich internetowych wymiataczy, chcemy ich jak najszybciej dogonić. Czasami może nawet się zniechęcamy

Nigdy nie będę tak umiał!

Nie tędy droga. Większość perkusistów-wymiataczy siedzi w tym fachu 10, 15, 20, może więcej lat. Dlaczego miałbyś się z nimi porównywać?

Rzucając pewnym banalnym sloganem – „Masz być lepszy od siebie z wczoraj.”. Jest pewna ciekawa metafora. Jeśli chciałbyś dojechać z Gdyni do Krakowa i włączyłbyś nawigację, to nie pokaże Ci ona od razu całej trasy. Będziesz widział co najwyżej 3 najbliższe zakręty. Przekładając to na grę na perkusji, wyznacz sobie konkretne rzeczy/ćwiczenia/rytmy/zagrywki/rudymenty, które będziesz umiał za tydzień lub miesiąc. Sukcesy osiąga się z dnia na dzień.

9. NIE-słuchanie siebie

Gra na perkusji wymaga skupienia na kilku elementach jednocześnie. Koordynacja kończyn, słuchanie metronomu, uderzanie „w punkt”, słuchanie innych muzyków, odpowiednia postawa, odpowiednia technika, słuchanie siebie samego. Oczywiście na początkowych etapach ciężko jest skupić się na tylu elementach. Natomiast chodzi o to, że każde uderzenie robisz w jakimś konkretnym celu, więc inaczej będziesz grać na werblu uderzenie typu rim-shot, a inaczej uderzenie typu ghost note.

Jednak słuchanie siebie w krytyczny sposób ma jeszcze jedną funkcję. Wyłapywanie na bieżąco błędów i natychmiastową poprawę. Na początku swojej perkusyjnej drogi jest dość trudna umiejętność i wtedy pomocne jest jakieś trzecie ucho. Dlatego powiem, znów – do znudzenia wręcz – NAGRYWAJ SIĘ! 🙂

10. Ćwiczenie bez skupienia

Wyznaczasz sobie godzinę ćwiczeń. Robisz sobie rozgrzewkę, pełna koncentracja. Za chwilę wjadą jedynki, dwójki. Diiiing! „Tylko chwila, ktoś mi coś wysłał. Ooo to Maciej, ej całkiem niezły memik. Podeślę Jankowi. Tylko chwila. Na pewnej ikonce dzwoneczka pojawił się numerek „3”. Ciekawe, co to jest. Ooo to już 5 lat minęło od tego wyjazdu! Ale było mega! A to drugie? Serduszko i komentarz pod nowym zdjęciem, milutko. Ooo nie, znów politycy wprowadzają jakąś bzdurę. Ciekawe co o tym piszą internauci. Cooooo? Co za gość! Jak można wypisywać takie dyrdymały? Ale widzę, że ma 98 odpowiedzi. Całkiem dużo. Zobaczmy, czy jest ktoś, kto mu coś konkretnego odpowiedział. Jest! Dobrze go zripostował! Ok, przestaję to czytać, żeby się bez sensu nie nakręcać. Ooo promocja na jeansy. Akurat miałem kupować. Bierę. O kurczę. Już 23:00. Dobra, o tej godzinie nie ma co ćwiczyć.”

Odpowiedz sobie na pytanie, czy przypadkiem nie miewasz podobnego syndromu. Uzależnienie XXIw. – uzależnienie od rozproszenia. Coraz ciężej jest skupić swoją uwagę na jednym zadaniu. To poważne zagrożenie nie tylko w kontekście gry na perkusji. Polecam Ci serdecznie film dokumentalny Dylemat Społeczny, który perfekcyjnie pokazuje, jak działa ta wielka machina.

Kiedyś natknąłem się na jakieś badania mówiące o tym, że dzisiaj przyswajamy tyle informacji w ciągu doby, co pokolenie wstecz w naszym wieku w ciągu… 2 tygodni. Nie jestem pewien co do samych liczb, natomiast wierzę w samą koncepcję. To bardzo negatywnie wpływa na naszą efektywność.

Dlatego, jeśli miałbyś wprowadzić choć jedną rzecz z tego artykułu, to niech będzie to wyłączenie WSZYSTKICH powiadomień ze WSZYSTKICH aplikacji. Zobaczysz, jak wpłynie to na Twoją codzienną efektywność. Nie od razu, ale myślę, że po kilku dniach/tygodniach zobaczysz znaczną różnicę, a to niesamowicie wpłynie na Twoje poczucie własnej skuteczności.

Podsumowanie

Jak widzisz popularne błędy często wynikają z tego, że chcemy szukać rzeczy fajnych, a nie rzeczy praktycznych. Dodajmy do pracę nad własnym ego, aby potrafić krytycznie spojrzeć na własną grę i skupić się na tym, co ważne. Gdybyśmy mieli to streścić w jednym punkcie to byłoby, to:

Zorganizuj sobie przestrzeń do ćwiczeń, wyłącz wszystkie możliwe rozpraszacze i nagrywaj to, co robisz.

Jeżeli natomiast chcesz otrzymywać cotygodniową pigułkę wiedzy, informacji, nowinek, ćwiczeń a także rozrywki perkusyjnej, rozważ zapisanie się do newslettera. Cel tego jest prosty. Po co masz śledzić 43 fora perkusyjne z nadzieją, że znajdziesz coś ciekawego, skoro są osoby, które wynajdują takie perełki i raz w tygodniu wysyłają je na Twoją skrzynkę? Spokojnie – śmieszne memy dla perkusistów, z których się śmieją tylko perkusiści w nim są :)))

Powodzenia w ćwiczeniach!

Marcin Dubowski


Podobał Ci się ten wpis? Zapisz się na listę czytelników i  Odbierz Specjalny BONUS!